Szkoła dla rodziców

Kilka lat temu, pracując w prywatnym zespole szkół, za namową w-ce dyrektora, wzięłam udział w certyfikowanym kursie „Szkoła dla rodziców i wychowawców”. Wtedy nie myślałam jeszcze o zostaniu mamą, ale umiejętności, które tam zdobyłam, procentują do teraz, więc tych czterdziestu godzin spędzonych w piątkowe popołudnia z paniami: psycholog i metodyk, nie uważam za straconeA dziś, Trendy Mamy, dzielę się z Wami cennym, jak dla mnie, ułamkiem wiedzy z zakresu komunikacji z dzieckiem. 

Odkąd sięgam pamięcią zawsze uważałam, że swojego rozmówcę, niezależnie od tego, ile liczy lat, trzeba traktować poważnie, z szacunkiem i szczerością. Jednak dopiero szkolenie dało mi narzędzia i możliwości do prowadzenia konstruktywnego dialogu. Bo sukces wychowawczy, jak się okazuje, w dużej mierze zależy od tego, jak zbudujemy naszą wypowiedź.

Czego zatem nie należy mówić?

„Nigdy” i „zawsze”. Słowa te mocno stygmatyzują, powodując poczucie winy, obniżanie własnej wartości. Oto przykład: „Ty zawsze jesteś niegrzeczny/a”lub „ty nigdy nie usiedzisz spokojnie”. Jeśli nasza córka/syn kilkakrotnie usłyszą takie zdanie, w końcu w nie uwierzą i rzeczywiście zaczną się tak zachowywać.

Jako rodzice, powinniśmy „komentować”, reagować na sytuację, która akurat ma miejsce, a nie generalizować, uogólniać. W tym celu zachęcam, by jak najczęściej używać „czasowników zmysłów”, odnoszących się do uczuć, emocji. Działają cuda. A należą do nich:” widzę, że”, „słyszę, że”  oraz „rozumiem, że”. Chodzi o to, by opisać dane wydarzenie i spersonalizować je, podkreślić ważność problemu dziecka i podejść do jego rozwiązania „dorośle”, partnersko, a nie za pomocą karcenia, krzyku, wyśmiania bądź bagatelizowania. Nie wpisujmy w rolę, a zwracajmy uwagę na potrzeby malca, na to, co i w jaki sposób chce nam przekazać. A sukces będzie gwarantowany.

Autorką programu, powstałego w oparciu o cykl książek A. Faber i E. Mazlish, jest Joanna Sakowska. Całość idei zamyka się w tym to krótkim stwierdzeniu: „Wychowywać to kochać i wymagać”.

Źródło zdjęć: pixabay.com

Macierzyństwo

Reklamy

2 Komentarze Dodaj własny

  1. Mama Lubi EKO pisze:

    I o tym mówi NVC – czyli mówimy do dziecka jakbyśmy opisywali obraz kamery. Niedawno pisałam na swoim blogu o empatii – choć wymaga czasu to przynosi wspaniałe efekty.

    Polubione przez 1 osoba

  2. szkolneinspiracje pisze:

    Książki A. Faber i E. Mazlish od dawna były moją inspiracją. Dawno temu uczestniczyłam również w podobnym kursie. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s